Prawdopodobnie niezbyt wylewny opis tego wszystkiego co każdego dnia dotyka mojej świadomości. (Ł.B.)
Kategorie: Wszystkie | Słucham sobie... | Życie codzienne
RSS
poniedziałek, 09 stycznia 2006
Blog oficjalnie zostaje zamknięty.
Wszystkich zainteresowanych odsyłam do mojego nowego tworu:


windinthewires.blox.pl






Z pozdrowieniami

nothingman (now writting as windinthewires)






czwartek, 08 grudnia 2005



Forsaken


poniedziałek, 13 czerwca 2005


The Mars Volta - televators ... -> gorąco polecam
(Koncert 21 czerwca w 'Stodole' - oczywiście Wa-wa)









niedziela, 12 czerwca 2005
czwartek, 09 czerwca 2005
Zaczynam się powoli zastanawiać, czy z moją świadomością i pojmowaniem rzeczywistości aby na pewno wszystko jest w porządku! Czy coś takiego bawi tylko mnie, czy może inni też już powoli wchodzą na ścieżkę prowadzącą do hotelu z pokojami wyłożonymi mięciutkimi poduszkami???

Tak czy inaczej, oceńcie sami!!!
(red.- autor strony nie ponosi odpowiedzialności za szkody psychiczne wywołane zbyt długim analizowaniem przedstawionego w załączniku obrazu)


*** wchodzisz na własną odpowiedzialność!!!! ***


(Kom. mile widziane. Wszystkie wasze refleksje
z pewnością pomogą w rozwiązaniu wielu problemów natury psychicznej osób odwiedzających tą stronę)


wtorek, 07 czerwca 2005
Znowu jakoś smutno się zrobiło...
pamiętasz jak rok temu tego słuchaliśmy... ???


wszystko wtedy było prostsze,
a teraz... wszystko jest 'nie tak'

She will be loved
(klip w formacie quickplayer)









poniedziałek, 06 czerwca 2005


Hmmm... właśnie sobie słucham i oglądam :

Caesars - Jerk It Out

(klip w formacie quicktime)
na stronie mozliwość zmiany jakości obrazu











'Chciałbym być bombą neutronową, chociaż raz móc wybuchnąć'

Czy macie też taką chęć? Ja mam. Mam cały czas.
Chcę wybuchnąć, dać upust swojemu stłamszonemu 'ja'.
Boże, jak ja chcę wybuchnąć.

Pokazać całemu światu na co mnie stać. Pokazać to co kryje się we mnie!
Dlaczego nikt tego nie potrafi dostrzedz? Czy świat naprawdę tak oszalał?
Czy naprawdę liczy się teraz tylko to co na zewnątrz?
Czy brak już ludzi szukających bratniej duszy? 
Wiem, zaczynam snuć apokaliptyczne domniemania... ale czy teń świat napewno
idze w dobrym kierunku? Jak dla mnie odpowiedź jest bardzo prosta.  NIE

Najgorszy jest fakt, że cała ta choroba, jak wirus atakuje wszystko to na czym nam zależy.
Wszelkie zasady którymi moglibyśmy się kierować, są powoli 'zakazane' przez to wielkie zło.
 
Jak z tym walczyć? Czy ma to jakiś sens?

Czas pokaże...

1

niedziela, 05 czerwca 2005
Dobry nastrój to podstawa...
zapraszam do zabawy

Sons and Daughters - Dance Me In
(klip w formacie *.ram)








sobota, 04 czerwca 2005

Powoli wszystko zaczyna się wyjaśniać.
Dochodzę do wniosku, że wszystko co w życiu nam się przyrafia dzieje się tylko i wyłącznie w naszych głowach. Jedna wielka zbiorowa iluzja.


***


:(((



 
1 , 2 , 3